Wiosna? Jaka wiosna?


Odliczanie do powitania „Pani Wiosny” zaczęłam jak było około 50 dni, a dzisiaj jak spojrzałam w kalendarz to aż mnie poraziło – 28 ??? Taaaak szybko?

Dokładnie:

4 tygodnie 8 godzin 56 minut 34 sekundy (w chwili pisania).

Szok? Ano szok! Jak kończyło się lato, to każdy podświadomie cieszył się, że zacznie się czas „swetrowy”, gdzie przy kominku grzaniec będzie pachniał jak chleb w piekarni, a zgromadzona fałdka brzuszna nie będzie przeszkadzać bo przecież trzeba zbierać opał na zimę 😉

Generalnie to wszyscy powinni się cieszyć, a dlaczego się nie cieszą? Odpowiedź jest trywialnie prosta! Za dużo tłuszczu, za słaba silna wola… i teraz czasu brakuje na zbudowanie apetycznie wyglądającego, ujędrnionego, szczupłego ciała! Okej, nie dramatyzujmy, jeżeli obudzisz się jeszcze dziś i stworzysz plan działania to jesteś w stanie osiągnąć sukces! Jak? Oto kilka prostych rad:

  • Zweryfikuj swoje posiłki i dokładnie przyjrzyj się swojej lodówce. Nie chcę w niej widzieć tłustych kiełbas, żółtych serów, pleśniowców, batonów, dosładzanych soków, sosów dziwnego pochodzenia… itp. Postaw na ryby, jajka, nabiał, warzywa i chude mięso.
  • Zorientuj się na czym Ci najbardziej zależy:
  1. Jeżeli utrata wagi to bez diety tego nie zrobisz choćbyś stała/stał na głowie,
  2. Jeżeli ujędrnienie to trening siłowy + basen,
  3. Jeżeli wytrzymałość to trening wydolnościowy.
  4. Natomiast jak chcesz przybrać na masie i prężyć muskuły przed płcią przeciwną… to 28 dni to raczej stanowczo za mało, NO CHYBA, ŻE BĘDZIEMY LICZYĆ DO LATA, a 128 dni to masa czasu i niemało też pracy!

To co? 28 czy 128. Na czym Wam zależy the most???

8937ef54e71531cae958c292d6c6a865

mnq