Pij, jedz tłuszcz. Na zdrowie!


Piję wodę mineralną, jem oliwki – dobrze mi z tym.

Niektórzy wystrzegają się tłuszczu, jakby był złem wcielonym – czy ja wiem? Chyba jednak carbo jest gorsze! Ba, jest na bank!

Garść orzechów nigdy nikomu nie zaszkodziła – garść oliwek tym bardziej…trzeba tylko uważać na ilość  i jakość. Potrafisz? NIE? To ucz się madafaka! DSC_4795m

Ja się już nauczyłam, że to cukier jest złem wcielonym, a nie odrobina tłuszczyku, które jest niezbędne choćby do rozpuszczenia niektórych  witamin!

FAT TO AKTYWNA TKANKA!

Tkanka tłuszczowa nie jest wyłącznie magazynem energii. To także aktywny narząd, który spełnia kilka innych zadań, ważnych dla funkcjonowania wszystkich organów, m.in. produkuje hormony, te zaś wpływają na prawidłowy przebieg procesów metabolicznych. Jej wpływ na metabolizm potwierdzają badania kliniczne. Warstwa tłuszczowa jest miejscem syntezy leptyny – substancji hamującej uczucie głodu i regulującej wydatkowanie energii, oraz rezystyny odpowiadającej za pojawienie się insulinooporności, czyli zmniejszenia wrażliwości tkanek na insulinę (hormonu, który powoduje obniżenie poziomu cukru we krwi po spożyciu posiłku). Ta ostatnia funkcja może stanowić ogniwo łączące nadmiar tłuszczu z ewentualnym zachorowaniem na cukrzycę. Tkanka ta odpowiada również za wytwarzanie substancji zwiększającej ryzyko wystąpienia nadciśnienia, oraz tej, która stoi na straży właściwej krzepliwości krwi. U osób otyłych zaobserwowano także zwiększoną syntezę cytokin prozapalnych, a więc składnika uczestniczącego w procesach miażdżycowych czy nadkrzepliwości krwi. Ale to nie wszystko. Tkanka tłuszczowa wytwarza też żeńskie hormony: estrogeny. Ich wysoki poziom może się wiązać z niektórymi postaciami nowotworów czy niepłodnością.

NIESTETY ZA MAŁO TEŻ NIEDOBRZE

Przewertowałam tysiąc książek i wiem, że niestety to prawda, szczególnie dla kobiet. Jeżeli masz problem z hormonami lub zbyt niski poziom tłuszczy w organizmie, to strzelasz sobie w kolano za każdym razem odmawiając jedzenia tłuszczy. Dla zdrowia człowieka równie niebezpieczny jak nadmiar, jest niedobór tkanki tłuszczowej. Zbyt mała ilość tłuszczu zmagazynowanego w organizmie może być przyczyną zaburzeń hormonalnych, a co za tym idzie – np. zaniku miesiączki, impotencji u mężczyzn czy anomalii skórnych. Może spowodować obniżenie ciepłoty ciała, spowolnienie reakcji psychicznych. U ludzi zdrowych, z prawidłową zawartością tkanki tłuszczowej, w przypadku deficytu energii dostarczanej z pokarmem, organizm czerpie ją z własnych magazynów. Gdy tłuszczu jest zbyt mało, dochodzi do zużywania i rozpadu własnych tkanek, przede wszystkim tkanki mięśniowej. Dlatego tak ważne jest utrzymanie zawartości tłuszczu w organizmie na prawidłowym poziomie. U zdrowych kobiet między 20. a 29. rokiem życia tkanka tłuszczowa powinna stanowić ok. 16–24 proc. masy ciała, a u kobiet powyżej 60. roku życia zazwyczaj wzrasta do wartości 22–32 proc.Większy stopień otłuszczenia ciała u kobiet związany jest z przygotowaniem ich organizmu do ewentualnej ciąży i produkcji mleka przez wyspecjalizowane do tego celu gruczoły. Mężczyźni z natury mają mniej tkanki tłuszczowej. U młodych mężczyzn (do 29. roku życia) wynosi ona 7–17 proc. wagi, powyżej 60. roku życia wzrasta do 17–25 proc.

Kiedyś wyczytałam, że żeby zgubić 1 kg tłuszczu trzeba trenować 30 godzin – niestety to prawda!

MCT podnoszą przyswajalność posiłków. Tłuszcze MCT spowalniają przechodzenie pokarmu przez przewód pokarmowy, wydłużając tym samym jego kontakt z śluzówką jelit. Dzięki temu pokarm dłużej poddawany jest działaniu enzymów trawiennych, a tym samym zwiększa się ilość przyswojonego pożywienia. Z tego względu tłuszcze MCT powinny stanowić uzupełnienie diety osób znajdujących się w okresie budowania masy mięśniowej, cierpiących na jakąkolwiek nietolerancję pokarmową. Strawienie dużej ilości pokarmu, jakie przyjmują osoby budujące masę mięśniową, to dla organizmu ciężkie zadanie, w którego realizacji pomogą właśnie MCT. MCT w niewielkim stopniu przekształcają się w tkankę tłuszczową,  jako, że MCT są bardzo szybko przekształcane w energię, brak jakby okazji, aby organizm kumulował je w organizmie. Poza tym wywierają one wpływ termogeniczny, czyli nasilają proces produkcji ciepła w organizmie, który pochłania dużo energii, a przez to redukuje pulę kalorii możliwych do zmagazynowania. Stąd MCT nie tylko nie będą stymulować „obrastania” w tłuszczyk, ale pozwolą budować czystą masę mięśniową!

A z innej beczki – Omega 3

Wszystko oczywiście można nabyć w IRONia… zapraszam i polecam.

Piękna jest Bestią

Projekt : ja
Fot: http://www.annapawleta.com

„Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny…”


DSC_4788m

Komu smakuje zielenina w zimie ręka w górę! 

Pomidory jak papier, ogórki wodniste, sałata jak ściera… tylko papryka mi jeszcze smakuje, no i może jeszcze cebula – ale jedząc cebulę codziennie boje się, że nikt nie chciałby ze mną trenować 😉

Nie wiem jak Wy, ale ja przy intensywnym trybie życia, sporej dawce wysiłku, braku snu, bardzo reaguję na niedobory witamin i minerałów.

Niedobór substancji odżywczych w organizmie nie zawsze przejawia się w postaci poważnych problemów zdrowotnych, ale  niedobory witamin i mikroelementów występują jednak niezwykle często i są odpowiedzialne za wiele nieprzyjemnych i często ignorowanych objawów, takich jak:

  • pogorszone samopoczucie,
  • zmęczenie,
  • niska odporność organizmu,
  • pogorszenie stanu skóry,
  • włosów i paznokci,
  • bóle głowy,
  • bezsenność,
  • drażliwość,
  • problemy trawienne.

Lekceważenie tych objawów może doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, dlatego tak ważne jest regularne wyrównywanie wszelkich ubytków składników odżywczych w organizmie. Notoryczny brak czasu czasu, wszechobecny stres, zanieczyszczenie środowiska, używki, zła dieta oraz coraz gorsza jakość produktów spożywczych, przyczyniają się do powstawania braków witaminowych w organizmie.

tumblrmm31yeh6011ru7p2zo1500

A teraz szybki sprawdzian. Zastanów się, który problem Ciebie dotyczy i sprawdź czego Ci brakuje „pod skórą”:

1. problemy z włosami – potrzeba takich składników jak: witamina B12, witamina B6 i selen,

2. problemy z oczami – potrzeba takich składników jak: witamina A i witamina C,

3. nerwowość – potrzeba takich składników jak: witaminy B6, B12, B3, B5, magnez i witamina C – TO CHYBA JA 

4. infekcje – potrzeba takich składników jak: witamina A, witaminy z grupy B, witamina C, biotyna, wapń, potas i cynk,

5. zmęczenie – potrzeba takich składników jak: cynk, żelazo, witamina A, witaminy z grupy B, witamina C i witamina D,

6. skurcze mięśni – potrzeba takich składników jak: witamina B1, witamina D, biotyna, sód, magnez i wapń,

7. problemy ze skórą – potrzeba takich składników jak: witamina A, witaminy z grupy B, biotyna i miedź.

Natarczywa? Owszem będę i do znudzenia będę powtarzała, że jeżeli nie jesteście w stanie dostarczyć do organizmu wszystkiego, czego mu brakuje, to powinniście sięgnąć po suplementy. Na moim kastliczku 😉 obok białka, flexitu i bcaa, leży blister witamin i minerałów. I NIE JEST TO PLACEBO, I NIE JEST TO TAKIE DROGIE…

…by the way, opakowanie witamin i minerałów wyjdzie chyba taniej niż warzywa  kupowane w zimie – ale ot już IRONia była ;p

Piękna jest Bestią

Projekt: ja, http://www.ironia.bielsko.pl

Fot: http://www.annapawleta.com

 

 

Zimne stawy, skrzypiące zawiasy?


Co druga osoba narzeka na skrzypienie, przeskakiwanie, skwierczenie, skrzeczenie – zwał jak zwał!

Dla zdrowia aparatu ruchu niezbędna jest aktywność fizyczna. To poprzez pracę stawów produkowany jest płyn wewnątrz torebek stawowych – jeżeli więc nie jesteśmy po urazach, a odczuwamy dyskomfort np w kolanach, to dobrze jest wskoczyć na rower, wioślarz albo po prostu zrobić  trening mobilizujący.

Wiadomo, że dbanie o dobre funkcjonowanie stawów i prawidłowe odżywianie się, pomoże nam uniknąć późniejszych nie potrzebnych problemów zdrowotnych związanymi właśnie z nimi. Kiedy bolą stawy, czujemy się jak inwalidzi – nie można się normalnie poruszać, klękać, wstawać – najprostsze na co dzień czynności stają się prawdziwą udręką. Przyczyny takiego stanu są bardzo różne.

Podstawowym czynnikiem wpływającym na przeciążenie stawów, a w konsekwencji na ich obrzęk, jest otyłość. Szczególnie dotyczy to stawu biodrowego oraz kolanowego. W związku z tym pierwszym krokiem do tego, by pozbyć się stanu zapalnego stawu, jest odchudzanie przez zastosowanie odpowiedniej diety oraz niewielki, umiarkowany ruch, nie obciążający stawów. Inne podłoże bólu stawów stanowić może infekcja, przeciążenie, uraz czy kontuzja. Szczególnie narażeni na chorobę zwyrodnieniową są sportowcy, ale i niełatwą sytuację mają również osoby pracujące przez cały dzień przy komputerze, sprzątające na kolanach, wykonujące czynności manualne (rysowanie, pisanie, malowanie) i prace domowe. Bardzo niedobre jest także tzw. „strzelanie palcami”, ponieważ powoduje to zniekształcenie palców, a na przyszłość problemy ze stawami w tych miejscach.

DIETA!!!!

Oczywiście jest jeszcze odpowiednia dieta (najważniejsza), która potrafi zdziałać cuda. Na schorzenia stawów szczególnie narażone są osoby z niedoborem tak ważnych witamin, jak A, C i E oraz selenu. Marchew, morele, mango, melony, bataty oraz inne surowe owoce i warzywa obfitują w beta-karoten, przetwarzany dalej w organizmie na witaminę A. Witamina C znajduje się przede wszystkim w czerwonej i żółtej papryce, pomarańczach, cytrynach, kapuście, brukselce i ziemniakach. Aby uzupełnić deficyt witaminy E, sięgać trzeba po orzechy, pestki słonecznika, oliwę z oliwek i owoce awokado, a niedobór selenu można wyrównać poprzez jedzenie pełnych ziaren zbóż, jaj, drożdży, ryb, skorupiaków, mięsa i produktów zbożowych. Konieczne jest również spożywanie tłustych ryb (łosoś, śledź, sardynka, makrela), ponieważ te właśnie obfitują w niezwykle ważne dla naszego organizmu kwasy tłuszczowe omega-3.

A jeżeli nie jesteście w stanie uzupełnić wyżej wymienionych składników, dobrze jest sięgnąć po środek skoncentrowany. Na rynku jest tego sporo. Zaproponuję Olimp Arthroblock forte, do zdobycia w klubie IRONia.

DSC_4806m-2

Piękna jest Bestią

Projekt: Monika Kastelik

Fot: Anna Pawleta, www. annapawleta.com