Adrenalina i góralski zapał – czyli Piękna Bestia w HUNT RUN.


10300517_10204326924282098_7645050947321887439_n

Boję się, czasem. Na zgrupowaniu CrossFit  (Chałupy, 2012) odmówiłam stawania na głowie bo wg moich pstrych wyobrażeń, nie została ona stworzona po to, żeby na niej chodzić 😉 Nie uprawiam sportów zimowych i nie latam, bo boję się tracić grunt pod nogami. TWARDO STOJĘ NA ZIEMI, TWARDO STĄPAM I TRZYMAM SIĘ SWOICH ŻELAZNYCH REGUŁ. TAKA JESTEM.

10491997_10204326814799361_8850280404670520040_n

Każdy z nas jest inny i choć z tej samej gliny ulepiony, łączy nas  mianownik różnorodności, który jest łącznikiem zarówno płci jak i osobowości. Chcemy być dobrzy na swój sposób i w oparciu o swoje cele. Myślę, że większość z uczestników POLOWANIA NA BIEGACZY,  przyjechało sprawdzić nie tylko swoje możliwości fizyczne, ale też te ukryte w głowie. Determinacja, siła, upór, przeskakiwanie barier – to po to to właśnie przyjechało 440 uczestników HUNT RUN.

10469411_10204326921322024_1057563143728521993_n

Zacznijmy zatem od początku, HUNT RUN – POLOWANIE NA BIEGACZY. 

Kiedy kilka miesięcy temu zadzwoniła do mnie znajoma ( pozdrawiam Kamila Namyślak, Gate4, Wrocław) z propozycją poprowadzenia obozu dla biegaczy. Spytałam „dlaczego ja?”. „A kto inny jest tak postrzelony i zmotywowany, jak nie Ty Monika?’ – odparła? Trudno było z tym  polemizować zatem propozycję przyjęłam. I DOBRZE. Zgrupowanie okazało się być tzw 2w1, czyli nauką i relaksem. Bałtów, umiejscowiony w przepięknej scenerii przyrody, aż prosił się o wyprawy na spacery, odizolowania głowy od problemów życia codziennego, ale i był możliwością do poznania ciekawych ludzi i zdobywania nowych doświadczeń. Serdecznie pozdrawiam Natalię, Agnieszkę, Piotra, Adama, Pawła i Damiana,wszystkich uczestników,  a także Pana Piotra Kuryło, który w ostatni dzień przed biegiem zawitał do nas ze swoją książką, streszczając historię swojej wyprawy biegowej dookoła kuli ziemskiej. MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE STAŁ SIĘ ON MOIM NUMEREM JEDEN, KTÓRY UDOWODNIŁ, ŻE POMIMO PRZECIWNOŚCI LOSU NIE WOLNO ZBACZAĆ Z TRASY. JEGO DETERMINACJA I UPÓR STAŁY SIĘ I MOJĄ POŻYWKĄ DO PRACY NAD SOBĄ. DZIĘKUJĘ PANIE PIOTRZE.

10363365_10204326922842062_1237088914961905775_n

10322547_10204326923122069_2230171203448909062_n

W telegraficznym skrócie, dla informacji zainteresowanych przyszłymi edycjami obozu HUNT RUN, oto menu z zajęć.

JOGA –  forma nadal mi niezwykle odległa, ale powoli, małymi krokami zaczynam się ku niej skłaniać. Agnieszka jako specjalista z 20 letnim stażem, skutecznie mnie zainspirowała i uświadomiła jak ważny jest relaks, głęboki stretch i równowaga ciała z duchem. Nie ukrywam, że tuż po powrocie zadzwoniłam do swojej Kasi i umówiłam się na prywatną sesję zajęć.10489665_10204326920482003_9161416668005970238_n

10509501_671887869567490_7119084004748637575_n

KETTLEBELLS metodą HARDSTYLE –  poprowadzone przez Sebastiana w asyście Tomasza (IRONia to nic innego jak technika technika i jeszcze raz technika. Miło było być świadkiem narodzin nowej pasji wśród uczestników eventu, a także ich zainteresowania treningiem siłowym.

10481465_10204326926002141_5537546720107921534_n

Zrzut ekranu 2014-07-01 o 13.11.38

BIEGANIE oraz SLACK LINE – poprowadzone przez Piotra, to niekończące się opowieści z tras biegowych oraz motywacja do pokonywania barier lęku. Piotrek okazał się być nieoceniony w dawaniu rad jak radzić sobie ze zbiegami po trudnym terenie. Dla miłośników outdooru i gór jego lekcje były bardzo cenne.

10363365_10204326925682133_4847807763238757838_n

Poniżej zdjęcie z panią Pauliną Holtz, której miłość do aktywności  oraz wszechstronność jest równie wielka jak pasja do pracy. Jak się dowiedziałam Pani Paulina ma chrapkę na bieganie górskie i za dwa lata pierwszy większy start. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć jej woli walki, determinacji, ale i czasu na ćwiczenia.

10405686_10204326926202146_7519602327321061667_n

A na koniec trening typu CrossFit, prowadzony przeze mnie. Miłośników tej formy nie brakowało bo jak wiadomo, taka wszechstronność ma bardzo wielu miłośników. Z uwagi na dostępne przyrządy do ćwiczeń w WOD – ach wykorzystałam elementy terenu, opony i kettle, doprawiając treningiem typowo funkcjonalnym, czyli z obciążeniem własnego ciała. Czy uczestnicy byli zadowoleni? Wypadałoby zapytać ich samych 😉

10502218_10204326924962115_9215209384676306998_n

10500399_671872189569058_9039680085979026283_n

Mnogość zajęć oraz ich wszechstronność czynią obóz niezwykle interesującym i z pełnym przekonaniem polecam wszystkim, którzy planują przeżyć ciekawą przygodę.

Dla mnie wyjazd do Bałtowa stał się motorem napędowym do podejmowania wyzwań, gdzie przekracza się granicę ciała z duchem.  Po biegach takich jak RUNMAGEDDON, SPARTAN RACE i innych tego typu, człowiek staje się silniejszy psychicznie. Przełamywanie stereotypów, „never give up” – dają siłę do pokonywania przeciwności losu w życiu codziennym, no bo przecież NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH! 

Ze stanowiska kobiety dodam, że stojąc w szeregu z mężczyznami na linii startu, wszyscy bawimy się w tą samą grę. Czy dla pana czy pani, reguły są te same. Możemy wiele,  nawet w materii taplania się w błocie (nie tylko w studio SPA). Co ciekawe, taka zabawa w dzieciaka jest nawet zabawna, o ile nie ma rannych i tipsy nie odpadają;-) A moje? Moje są na swoim miejscu, tak jak były przed biegiem!

BARDZO POLECAM:)

10519509_10204326921602031_8417600944168217334_n

 

No spine, no bones. Human??


Grubo po 22:00 pisać można, a nawet zahaczyć o tematykę artystyczną! Żartowałam! 

Ostatnio bardzo pasjonuje mnie ciało ludzkie, a konkretniej rzecz ujmując to co się z nim dzieje podczas karkołomnych ćwiczeń, nazwijmy to akrobatyczno-gimnastycznych. Ameryki tutaj nie odkryję, bo przecież dzisiaj wszyscy widzieli już wszystko … ale pomimo szerokiego dostępu do takowych newsów, nadal zapiera (przynajmniej mi) dech w piersiach, widok ludzi gum, elastycznych niczym pajęczyna ;-), z niesamowitą siłą mięśni stabilizujących, a także charakteryzujących się naszym wspólnym MIANOWNIKIEM:

„never give up”!

Kilka moich znajomych miało okazję spróbować zajęć na rurze – Pole Dance i nie ukrywam, że nadal mam chrapkę na poprowadzenie grupki napalonych dziewczyn ;-), które z miłą chęcią nauczą się kunsztu tańczenia na „słupie” przytwierdzonym do sufitu i podłogi. Powiem tyle: „powodzenia”, miłych siniaków, otarć, zadrapań, i niekończących się zakwasów! ;] Boleć będzie. No ale czego się nie robi dla spełnienia swoich zachcianek, tudzież zachcianek partnera… Wszystko przede mną!

z11046919Q,Joanna-Derybowska---Pole-DanceYoung pole dance woman

Gimnastyka artystyczna, podobnież niszczy, chociaż wydaje mi się, że tylko w fazie nauki. Czyli my, drodzy czytelnicy jesteśmy już raczej za starzy, żeby zacząć praktykować. No chyba, że chcecie potem chodzić jak „od beczki prostowani”,hah! Skądinąd panie w szpagatach z cudownie rozciągniętymi rękami, bez kręgosłupów. Widok onieśmiela nie tylko mężczyzn!

????????????????????????????????????????

A Joga, Joga w parach (więcej nie zdradzę), to coś, do czego dążymy wspólnie z moja serdeczną przyjaciółką Katarzyną B. Ona elastyczna niczym żelka, za to ja ociosana ale za to silna! Duet nie z tej ziemi. Niczym woda i ziemia się uzupełniamy.

Pinterest AcroYoga blog feature

 

Będzie się działo niebawem, oj…

moj_bohater

mnq