IRON LADY czyli Piękna jest Bestią


…a „siła jest rodzaju żeńskiego”! >;]

5612834233097920442164953186n

Jak nie jest jak jest? Biorąc pod uwagę słownik języka polskiego, to poprzez koniugację, siła to nie ON, ONO, a ONA! Nadal macie wątpliwości, że piękna nie powinna trenować na siłowni tudzież innym przybytku, gdzie ciężary stoją jako główne narzędzie pracy? No to popatrzcie na to! Mój kolejny artykuł opiera się głównie na spostrzeżeniach z życia wziętych, z obserwacji swojego ciała, z doświadczeń koleżanek trenujących … a przede wszystkim z potrzeby uświadamiania i nauki.

150941024980624366FRr2SQUBcPomijając fakt, że musimy się niezwykle natrudzić, żeby pokazać światu, że potrafimy dojść z pkt A do pkt Z, to jesteśmy cholernie wytrzymałe i zażarte. Siła to podstawa babskiego charakteru. Wstawać rano, przygotować full make up – żeby nie straszyć, zrobić lunch, wyprawić dzieci do szkoły, posprzątać i tryskać humorem. Znam to aż za dobrze... Też tak miałam! 100 etatów na raz! Taki Świat, taka nasza karma – lubimy to. Ba, i co z tego, że to lubimy, skoro jeżeli o charakterze mowa to się zgadzamy, a jak już mowa o sile mięśni to pomimo, że tachamy ze sklepu 8 kg torby – odmawiamy na siłowni dźwignąć 8 kilogramowego kettla? PROŚBA DO WAS DZIEWUCHY – ZWAŻCIE SOBIE SWOJE KOSMETYCZKI, A POTEM OPONUJCIE, ŻE NIE BĘDZIECIE DŹWIGAĆ CIĘŻARÓW. Moja kosmetyczka waży 1,5 kg, portfel, trochę szpargałów, buty na fitness, baleriny, jabłko + ser wiejski i butelka wody… robi się z tego spory kawałek udźwigu. Czy mi z tego urosły „muły”? Popatrzmy…

mnq (waga 52 kg): martwy ciąg 70 kg, military press 20 kg, tgu 24 kg, swing 40 kg. Siła i wytrzymałość w jednym.ironia-102

ironia-107

ironia-109

„Jeżeli ktoś jest bez grzechu, niechaj pierwszy rzuci kamieniem”, jeżeli uważacie, że brakuje mi kobiecości to… no dobra, mówcie otwarcie! Stanęłam przed lustrem: tyłek na swoim miejscu, pierś zarysowana, ramiona podkreślone, silne plecy i pięści, które gotowe są do walki. I głowa, która twarda jak kopyta byka! Mało? Popatrzcie na IRONicznie dziewuchy:

Beata: martwy ciąg 24 kg, military press 10 kg,  swing 24 kg. Piękno i determinacja.ironia-7

Beata: martwy ciąg 20 kg, goblet squat 12 kg. Nigdy się nie poddaje. 

ironia-11

Monika: martwy ciąg 24 kg, military press 1o kg, swingi 24 kg. Utraciła już 30 kg!

ironia-33

Dorota: martwy ciąg 20 kg, military press 10 kg, swingi 16 kg. Siła charakteru, siła umysłu.

ironia-53

Patrycja: martwy ciąg 24 kg, swingi 24 kg. Dla zdrowia stawów utraciła już ponad 10 kg.

ironia-74

Beata: martwy ciąg 80 kg a może i więcej ;-), military press 16 kg, tgu, 32 kg, swingi 40 kg. Siła w sukience.

ironia-80

Jola: martwy ciąg 40 kg, swingi 40 kg. Silna i zwinna maratonka.

ironia-87

Agnieszka: martwy ciąg 20 kg, niezliczona ilość burpees:) Zadziorna.

ironia-40

Wszyscy wstrzymali oddech i zastanawiają się, jak osiągnąć efekt jak panie powyżej. 🙂 Uśmiechnę się pod nosem i powiem: „odwaga i wiara, wiara i odwaga”. W dobrych rękach jesteście, jeżeli trafiłyście (trafiliście) na mojego bloga. Od niespełna 5 lat staram się edukować kobiety, że mogą trenować siłowo. Mniej bądź bardziej mi się to udaje słowami. A zdjęciami? Tak, zdecydowanie przemawiam:)

Wiem, że macie obawy, co do treningów siłowych, boicie się, że nabierzecie większych gabarytów, że urosną Wam mięśnie, których nie chcecie, że ramionami będziecie przypominać kulturystki. Rozumiem, a co z chęcią posiadania jędrnej skóry na nogach, z brakiem „zwiotczałości” na rękach, z uniesionymi pośladkami i biustem? No właśnie. Wykluczając jedno, wycofujecie się również z drugiego.

„Kobieta ma w organizmie głównie żeńskie hormony płciowe, gdyż w odróżnieniu od mężczyzny nie posiada jąder (które produkują testosteron u „płci brzydkiej”; a ściślej rzecz ujmując testosteron u mężczyzn produkują głównie komórki śródmiąższowe jąder – Leydiga). Z tego powodu ilość najważniejszego hormonu anabolicznego i androgennego jest u kobiet znikoma (u nich produkcja androgenów przebiega wyłącznie w nadnerczach; są to testosteron, DHEA, androstendion; dodatkowo nadnercza produkują niewielkie ilości estrogenów i progesteronu). Dopóki kobieta nie zastosuje dopingu, dostarczając w dużych dawkach męskie hormony płciowe (poprzez tabletki, zastrzyki lub żele) – niemożliwy jest nadmierny wzrost masy mięśniowej…” http://fitness.sport.pl/fitness/1,107701,11288172,Trening_silowy_dla_kobiet__TAK_.html

582534892121044584511117966068n

Nie bójcie się więc, nie samymi aerobami kobieta żyje…Piękna jest Bestią.

> oczekujcie nowych wyzwań bo już niebawem specjalnie dobrany program treningowy dla kobiet, uwzględniający pracę siłową, nastawiony, na wydobywanie tego, co najpiękniejsze < 

ironia-28

* Specjalne podziękowania dla Majk Ti za wykonanie cudownie kolorowej sesji zdjęciowej!

 

 

Jestem Waszą motywatorką…


…ale również sama potrzebuję motywacji! 

Uwielbiam swoją pracę, poczucie, że jestem potrzebna i że to co robię, po co się rano budzę daje Wam korzyści (mniejsze lub większe).

– Yes, U can make it! Zaciskam zęby gdy dźwigacie ciężar, który wg Was nie jest Wam dedykowany! Jak to nie jest? Trzeba tylko uwierzyć! Najlepszym tego przykładem są koleżanki trenujące: Beata, Jola, Monika, Monika (ciężarna, da się? – da się), Joanna, Magdalena, Zuzka, Angelika, Patrycja i inne!

Baby łączcie się w świecie męskich ciężarów! OMG, I am so proud of U! Sama może nie lecę na siłę 😉 ale widząc Was, z zazdrości  (hahahahah) cisnę jeszcze mocniej! No ale co tam, do rzeczy i teraz tak na poważnie.

—-

Christmas Abbott – moja największa, ulubiona, doceniana, wypatrywana gwiazdeczka nr 1! Googlując za nią w internecie natrafiłam na wiele informacji, które skądinąd jeszcze bardziej uświadczają mnie w przekonaniu, że płeć piękna nie koniecznie do najsłabszych należy. Pasja, determinacja, upór, samozaparcie, wprowadzanie w czyn marzeń, dążąc do ideału. Czego trzeba więcej? Idole:

– my ich ścigajmy!

Ja ich ścigam i czasami chciałabym zaznaczyć:

HALO – ja też potrzebuję, żeby mnie ktoś uszczypnął w tyłek i powiedział „go baby go…dasz radę”, ale potem chowam się za biurkiem i czekam aż zgasną światła i będę mogła sama z muzyką walczyć ze swoimi mięśniami i kawałkiem 164 -ech cm kości. Lubię być ze sobą sama. Szczególnie podczas ćwiczeń. O!, tak jak w niedzielę podczas pierwszego w tym roku biegania. Ja, muzyka, wiatr, słońce i niekończąca się droga do satysfakcji.

Chcecie mnie poznać bliżej, poznajcie moją motywatorkę nr 1. Dzięki takim kobietom jak Christmas, chce mi się dążyć do ideału i przekraczać swoje bariery.

Christmas-Abbott-Inked-Mag-Spread-November-2012-07Christmas Abott

https://www.facebook.com/christmas.abbott

—-

A Ty? kogo adorujesz, kogo naśladujesz?

mnq